Funkcjonariusz wydziału patrolowo-interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Płocku, wracając po zakończonej służbie, zwrócił uwagę na niebezpieczne zachowanie kierującego Oplem.
Jak podają w płockiej komendzie, mężczyzna zjechał z drogi do rowu, po czym wyjechał na jezdnię i kontynuował jazdę. Policjant po służbie wyruszył za podejrzanym kierowcą, który po chwili wjechał na jedną z posesji w Nowym Kanigowie.
Po wyjściu z samochodu wyrzucił napoczętą butelkę wódki. Na miejsce wezwano patrol. Jak się okazało, 61-letni kierowca miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. W trakcie interwencji pokazało się również, że mężczyzna kierował pojazdem pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień.
Mieszkaniec powiatu płockiego za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień odpowie przed sądem.
Fot. Pixabay/Pexels
To kolejna sytuacja, która pokazuje, że policjantem jest się przez całą dobę, niezależnie od tego, czy pełni się służbę, czy jest się już po niej. Szybka i zdecydowana reakcja funkcjonariusza mogła zapobiec tragedii na drodze.

